23 kwietnia 2017

Colcia podczas snu

dla nas rap, jak 
największy skarb stał się
bezcenny, to my - niechciani, 
nielubiani i bezczelni. 
*
Colci nie ma już ze mną od 3 sierpnia 2016 roku, ale jedną z cech charakterystycznych naszej relacji było maltretowanie jej obiektywem aparatu. Uwielbiała spać, ja uwielbiałam jej wtedy robić zdjęcia. Dzisiaj to przed Wami.












13 komentarzy:

  1. Słodka... Przykro mi, że musiałyście się pożegnać, ale dobrze, że zostało Ci po niej tyle wspaniałych zdjęć i wspomnień...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka kochana <3 i jaka wygodnicka, w kocykach śpi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale psinka! ;D Zwierzęta są świetne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja robi dokładnie takie same minki podczas snu ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro mi, ze nie ma jej już z Tobą, ale masz tyle wspomnieć wspaniałych z jej udziałem ze nienpozwola Ci o niej zapomnieć :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodkie stworzenie. :) Też mam ukochanego psa, czasem o nim piszę, lubię mu robić zdjęcia i nawet nie chcę myśleć o tym, że kiedyś będę musiała ją pożegnać. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo z tęsknoty napisane....Ogromnej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia! Mój futrzak jest na tyle ruchliwy, ze ciężko go uchwycić w obiektywie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny piesek, wzruszyłam się...

    OdpowiedzUsuń
  10. Przykro mi z powodu jej odejścia :( Piękna była :) Mój pies nie przepada za chowaniem się pod kołdrą, ale kot jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale z niej słodziak :) Taki przytulas daje wiele radości

    OdpowiedzUsuń
  12. kocyk must have do spania, to ma coś wspólnego ze mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słodki psiak. To przykre, że możemy tak krótko cieszyć się obecnością zwierzaków. Dziś dostałam wiadomość o śmierci psiaka znajomej. Serce zabolało.

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?