2 listopada 2016

Zielone pejzaże VI

w Holandii się schlałem żubrówką, której nie znoszę - serio
i pierwszej nocy przeszedłem, nawet nie wiedząc, przez najgorsze getto.
*
Dużo podróżuję, więc dużo fajnych miejsc mijam po drodze. Wtedy zbawienny okazuje się dla mnie aparat i czysta szyba w samochodzie. Halo, jak mogłabym to przegapić i nie uwiecznić? Wiem, że to wygląda podobnie wszystko. Ale ma swój unikatowy urok.











16 komentarzy:

  1. Piękna, moje ulubione nr.4, takie nostalgiczne...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne widoczki <3 Ta zieleń jest po prostu cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cytat przykuwa uwagę. ;)
    Żadne zdjęcie nie jest takie samo, nawet jeśli robi się drugie ujęcie tego samego przedmiotu czy krajobrazu. Zachwycam się Twoimi fotografiami. ;) Łapiesz te chwile, uwieczniasz je i to jest godne podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Natura wygląda pięknie, tak jasne zdjęcia, a tak ponuro u mnie za oknem ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również nie rozstaję się z aparatem. Nigdy nie wiadomo, kiedy coś ciekawego będziemy mijać.
    Piękne krajobrazy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ciepło i ładnie na tych zdjęciach! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna, soczysta zieleń :) Dobre zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku, tak przyjemnie się je ogląda! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się spokój na tym ostatnim zdjęciu - marzę o tym, żeby wskoczyć do takiego małego domku gdzieś pośród zielonych pól...

    OdpowiedzUsuń
  10. A cóż to za zielone miejsca? W Polsce, czy za granicą?

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?