31 lipca 2016

Zielona część Sandomierza.

nic nie zostało - doszedłem tu po zgliszczach, 
przez to uśmiecham się na zewnątrz i płaczę tylko w myślach.
*
To zaskakujące, ile zdjęć można zrobić jednemu miejscu. Tym razem znów Sandomierz. Tym razem to ta zielona strona tego miejsca. Jest tam tyle drzew, trawników i Wisła - to zdecydowanie jeden z powodów, dla których tak bardzo lubię to miasto. 















27 lipca 2016

Wiążę koniec z końcem - sneakerhead.

nie pomogło mi to - wcale, świat wokoło psułem w szale, 
do spokoju z każdym dniem miałem tylko coraz dalej.
*
Uwielbiam buty Nike, lubię ładne kompozycje i bez robienia zdjęć nie wyobrażam sobie życia. Jak połączyć sneakerhead'a, estetkę i fotografa w jedną całość? Zapraszam do prac znajdujących się poniżej, ponieważ mogą wpaść Wam w oko! :)
*

Moimi pierwszymi butami z tej firmy były halówki do piłki nożnej. Czasy, kiedy jeszcze trenowałam ten sport ( V klasa podstawówki) wspominam zawsze z uśmiechem, a te buty są do tego jednym z powodów.
(płyta: eldo "chi", buty: nike mercurial vapor, telefon: sony xperia e3)

W szóstej klasie podstawówki przechodziłam też fascynację deskorolkami. Lubiłam oglądać różne tricki, sama też kilka umiałam wykonać. Do tego celu dzielnie służyły mi kolejne "najki" - pierwsze z tej firmy buty na co dzień o kolorze łyżwy, który pięknie prezentował się przy jeździe na desce.
(płyta: popkiller "młode wilki 2013", buty: nike renzo) 

Miłość do deski trwała jeszcze kilka chwil, a miłość do butów z Nike rosła w oczach. Owocem tego nie mogło być nic innego, jak kolejne buty - znów do deski, znów podobny model, znów ciekawy kolor łyżwy.
(płyta: pezet "radio pezet", buty: nike renzo 2)

Chociaż wszystkie poprzednie pary "najek" były wygodne, postanowiłam spróbować czegoś wygodniejszego. Zawsze myślałam o tym, jak noszą się takie typowe buty z wykorzystaniem siatki - do biegania. Gdy zobaczyłam w sklepie te poniżej, jeszcze w klasycznej kolorystyce, mogłam je tylko brać!
(płyta: bezczel "słowo honoru", buty: nike flex experience, telefon: sony xperia e3, zegarek: perfect)

Parę lat później furorę zrobił jeden z modeli butów firmy Nike. Nie mogłam się im oprzeć, jednak postawiłam na coś nieco odważniejszego - tą kolorystyką oddałam hołd barwom klubowym mojej ulubionej drużynie, jeśli chodzi o piłkę nożną.
(płyta: eldo "eternia", buty: nike air max 1, książka: tomasz ćwiąkała "borussia dortmund")

Kiedy żółto-czarne cudeńka powoli zaczęłam "zachodzić" na śmierć, zdecydowałam się na kolejny zakup. Model z poduszką bardzo mi się spodobał, więc nabyłam kolejną parę. Tym razem czerwień i biel dyktowane są moją sympatią dla Reprezentacji Polski (też w nogę!).
(płyta: paluch "lepszego życia diler", buty: nike air max 90, słuchawki: samsung)

Para za parą... Leciało z górki. Zakochana po uszy, kupiłam kolejne "najki". Tęskniąc za piękną, klasyczną kolorystyką tego siatkowego modelu, zechciałam go przenieść na coś nowego. I się udało!
(płyta: w.e.n.a. "nowa ziemia", buty: nike air max 90 flash, książka: katarzyna bonda "florystka", słuchawki: sony)

Ostatnią (na chwilę pisania tego postu) parą, jaką posiadam, są buty o przecudownym kolorze piasku. Jest to odcień, o którym jedynie marzyłam dniami i nocami, ponieważ o spełnieniu tej zachcianki decydowała ich cena. W końcu udało mi się przełamać tę barierę... I są!
(płyta: zeus "zeus. nie żyje", buty: nike air max 90 premium suede, kalendarz: artsezon)

24 lipca 2016

17 lipca 2016

Pąki czerwonych róż.



i kupmy w aptece ten antydepresant 
i przedawkujemy go grubo po stokroć 
i porobisz nożem mi sznyty na plecach, 
bo tym, co Ci powiem, Cię zranię w chuj mocno.



13 lipca 2016

Zdjęcia, których jeszcze nie widzieliście - część jedenasta.


tak to zwykle się kończy - wyjdź tym faktom naprzeciw, 
pewnie przyznałby rację, gdyby się nie powiesił.

(budynek klasztoru w moim mieście)

(zabawa z kompozycją liści na tle jednolitego nieba)

(fragment tekstu utworu "Hype" od Quebonafide)

(pejzaż z mojego okna)

(zabawa z kompozycją liści na tle jednolitego nieba 2)

(zegarek mojego taty)

(piękne, lecz malutkie polne kwiatuszki)

(ciekawa trawa :D)

(wnętrze pijalni wód w Krynicy Zdrój)