27 marca 2016

Spełnienie.

Pamiętam, jak we wczesnym dzieciństwie wiek szesnastu czy siedemnastu lat był już daleko posuniętą starością, a ludzie przekraczający dwudziestkę jedną nogą byli już w grobie. Teraz sama gonię osiemnastkę i w oczach sześcioletniej mnie wcale nie wróży to niczego dobrego. Mimo, że moje dorosłe życie nie wkroczyło jeszcze w wymiar praktyczny, te kwestie często zaprzątają moje myśli.


jeszcze jedna rzecz jest gorsza - dobrze to wiedzieć, 
nie ma nic gorszego, niż nie spełnić siebie. 


Są osoby, które przeżywszy osiemdziesiąt, dziewięćdziesiąt lat przeszli wiele, wiedzą o życiu bardzo dużo i mi pozostaje im tylko czyścić buty. Są jednak ludzie, którzy w wieku piętnastu, szesnastu lat osiągają sukcesy, zdobywają medale, nagrody, piszą książki i spełniają się w swojej dziedzinie. To wspaniałe, że w tak młodym wieku mogli to zrobić, mają zdecydowanie lepsze perspektywy na przyszłość. Ja na razie co do przyszłości nie mam bardziej sprecyzowanych planów, pozostały mi marzenia. Spełnią się, przez co spełnię siebie? Oby!


2 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za Ciebie, aby każde Twoje marzenie się spełniło :)
    18-lat to jeszcze naprawdę młody wiek i wierzę, że osiągniesz jeszcze dużo :) !
    Pozdrawiam. Zapraszam również do mnie, nowy wywiad :)
    http://deadly-curious.blogspot.com/2016/03/magda-bereda.html

    OdpowiedzUsuń
  2. jesteśmy w tym samym wieku ;) mam nadzieję ze osiągniesz w życiu wszystkie swoje cele ;)ciekawe wpisy i śliczny psiak pozdrawiam
    w wolnej chwili zapraszam porady kosmetyczne i nie tylko ->http://zalatane24.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?