8 maja 2015

Chciałam być lubiana.

wiesz - gdzieś, gdzie nie ma Cię bym odbił, 
żeby pokazać, jak mi wisisz, nie mam takich luźnych spodni. 
Jedną z moich większych wad, które posiadam (tak, jest ich nawet sporo...) jest to, że dosyć przejmuję się tym, co inni ludzie o mnie myślą i jak mnie postrzegają. Jest tak od dzieciństwa i właśnie to w tamtym okresie mojego życia najbardziej się to na mnie odbiło. Chciałam być lubiana wśród rówieśników. Nie dlatego, że miałam wysokie mniemanie o sobie, ale tak po prostu. Byłam dzieckiem i wydawało mi się, że jestem w porządku. Myliłam się jednak. Może i byłam w porządku, ale nie dla wszystkich.


W wieku ośmiu czy dziesięciu lat relacje z rówieśnikami są bardzo ważne. Nic zatem dziwnego, że i dla mnie były. Przyjaciele, śmiech, wspólne spędzanie czasu - to było wszystko to, czego potrzebowałam i to, czego w pewnym momencie mi zabrakło. Dwie dziewczyny z mojej ówczesnej klasy zwyczajnie z dnia na dzień znielubiły mnie, zamieniając w moje życie w koszmar. Ubliżały mi, dokuczały, tępiły... Nic przyjemnego. A ja chciałam być tylko lubiana. Zwyczajnie, po prostu, tak o.


Od tamtej chwili minęło już sześć lat. Sześć lat, które były trudne, ale nauczyłam się po nich wiele. Zauważyłam, że utraciłam całkowicie moją pewność siebie, którą ciężko jest mi odbudować. Nadal jeszcze nie udało mi się podnieść po tym całkowicie, nadal się przejmuję opinią innych i teraz chyba nawet jeszcze bardziej. Wiem jednak także, że nie da się zadowolić wszystkich. Mam obok siebie ludzi, którzy mi pomagają walczyć o siebie i cieszę się z ich obecności. 


Staram się być z tymi ludźmi, którzy są dla mnie ważni, którzy mnie zaakceptowali z tak zwanym "pełnym inwentarzem" i są ze mną. Nadal staram się walczyć z brakiem pewności siebie, szlifować ją, odzyskiwać i mam do Was jedną prośbę: nigdy nie obrażajcie nikogo bez powodu, bo nie wiadomo, jak bardzo może wziąć sobie do serca, jak bardzo się z tym utożsami i jak bardzo będzie czuł się nikim. Nie warto.


12 komentarzy:

  1. Idziesz w dobrym kierunku:)
    A obrażanie kogoś świadczy fatalnie o osobie obrażającej, a nie obrażanej. Implikacja jest więc następująca: nie przejmować się ani przez chwilę zdaniem beznadziejnych osób, które nie są warte nawet zauważania ich marnej egzystencji. Jeśli ktoś gnębi innych, oznacza to, że sam ze sobą czuje się źle, prawdopodobnie dostrzega, że nic wartościowego sobą nie reprezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przez pewien czas w podstawówce też miałam taki okres, że moje koleżanki zmawiały się przeciwko mnie, potem jedna przybiegała i zmawiałyśmy się przeciwko trzeciej, ale może właśnie od tamtego czasu zbudowałam w sobie taką moc, że nie obchodzi mnie zdanie innych ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ten cysty n początku bardzo mi się podoba :)
    u mnie pewność siebie i to, że jestem lubiana sypnęło się w 6 klasie podstawówki. Kiedy to moja jedyna przyjaciółka wyjechała do Poznania. Nadal utrzymujemy kontakt, ale już mniejszy i to mnie właśnie boli. Była (i jest!!!) jedyną osoba, która mnie lubiła/lubi tak szczerze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczyna się niewinnie w wieku dziecięcym - dzieci potrafią być szczere do bólu wiem to po swoim dziecku, ale kazdy rodzic powinien w którymś momencie powiedziec STOP tak nie wolno komuś może być przykro przez to co mówisz...widocznie nie każdy tak mówi a pózniej rosną i wyrastaja na egoistow. Głowa do góry piers do przodu szkoda zycia, mamy je tylko jedno. A nic tak nie boli wroga jak, że masz to gdzieś i smiejesz sie dalej :)
    PS Piękne kadry :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tam, do wakacji przecież już bardzo blisko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, jednak teraz szał z dopieszczaniem ocen i na pierwsze serio wakacyjne wyjazdy trzeba poczekać. :)

      Usuń
  6. Miałam podobne sytuaje w podstawówce, zawsze mi dokuczano...
    Jednak wraz z pójściem do gimnazjum otworzyłam nowy rozdział, rzecz jasna nie da się o wszystkim zapomniec, ale z czasem zyskuje sie do tego dystans, tak myślę. Jesli chodzi o pewność siebie, nawe nie zauwazyłam kiedy ją ,,osłabiłam''. Wśród przyjaciół i w samotności tego nie widac, inaczej jest, jak musze przeczytać na tle klasy pracę domową. Rzadko się to zdarza, gdyz nauczyciele wiedzą, że będę cicho mówiła, i poczuję się ,,zgaszona''.
    Najważniejsza jest jednak praca jaką wkłąda się, aby było lepiej, bo zawsze jest lepiej.....
    Życzę CI dużo wytrwałości oraz dystansu, zwłąszcza do siebie, wiem jak jest on cenny
    Trzymaj się cieplutko ♥

    http://doleczek-szczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdy świat jest przeciwko, zbuduj ten własny. Piękne nieba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się w pełni z tym, co przekazałaś w ostatnim zdaniu.
    Trzymam za ciebie kciuki, kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie doświadczenia w życiu sprawiają, że jesteśmy silniejsi. Ja już nauczyłam się nie przejmować opiniami innych, bo przecież to co robimy to tylko i wyłącznie nasza sprawa. Nikt za nas życia nie przeżyje!

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?