24 kwietnia 2015

Zeszyt z cytatem - część III.

przypomniałem sobie wszystko, co było,
kiedy zabrzmiały cicho pierwsze takty nut, 
słyszałem znów, jak to się wszystko tworzyło, 
jak brzmiało czysto, nim to pokrył trzask i szum. 
Nigdy nie miałam szczęścia do nauczycielek matematyki i razem z nadejściem września 2014 roku prysnęły moje nadzieje o tym, że zmieni się to w szkole średniej. Ja i cała moja klasa dostaliśmy najgorszą nauczycielkę w szkole, a że jesteśmy klasą humanistyczną - każdy na swój sposób musiał jakoś osłodzić sobie tę mękę. Ja (oczywiście tradycyjnie) osłodziłam ją sobie zeszytem.


Przygotowałam: oczywiście zeszyt, nożyk introligatorski, kawałek kartki z kolorowego bloku technicznego, klej i kredki, które miały za zadanie pomóc mi w tworzeniu napisu.


Kredki to niezawodne produkty firmy Lyra - biała i morska niebieska, których stan i długość mnie szczerze przeraża. Trzeba kupić nowe. Taką refleksję mam po obejrzeniu tego zdjęcia.


Zeszyt to oczywiście tradycyjnie - firma Herlitz. Tym razem wybrałam granatowy, żeby jednak podkreślić moją żałobę dotyczącą wyboru nauczycielki.


Na cytat wybrałam sobie słowa rapera Chady, które pochodzą z tego kawałka. Szczerze powiedziawszy - dopiero po jakimś czasie zauważyłam, że mogą się one idealnie odnieść do tego wspaniałego ciała pedagogicznego, do jakiego w ogóle nie mam szczęścia. Jeżeli nie widzicie dokładnie, cytat brzmi: "Możesz czuć się spokojny - teraz jestem w pobliżu, pluję w twarz tym, co chcieli mnie zobaczyć na krzyżu". Prezentuje się on tak:



Zeszyt zrobiony - więc musi być podpisany. W dodatku wpadła mi już pierwsza ocena z odpowiedzi. Plus czwórka, bijcie pokłon. 


Okładka w pełnej okazałości prezentuje się tak, jak na zdjęciu poniżej. Obecnie mamy już 2015 rok, a zeszyt z tego wpisu skończył mi się chyba jeszcze w grudniu 2014. Muszę jednak przyznać, że służył mi dzielnie. Przepraszam serdecznie, że nie zrobiłam dokładnych zdjęć na wszystkich etapach tworzenia tej okładki, ale zwyczajnie zapomniałam. Mogę powiedzieć tylko tyle, że kartka i nożyk introligatorski przydał mi się do zrobienia tego ornamentu pod cytatem. 


Podoba się?

14 komentarzy:

  1. Piękny :)
    Ja w tym roku potrzebowałam (czyt. sama zdecydowałam, że potrzebuję) tylko dwóch zeszytów, a raczej kołonotatników. Też sama robiłam okładki - nawet swojego czasu chwaliłam się nimi na blogu. Były jednak zupełnie inne; co prawda jakieś przesłania w formie cytatów tam zawarłam, ale moja skłonność do maksymalizmu nie pozwoliła na delikatną oprawę graficzną i pozwoliłam sobie na rozmyślne, ciekawe fotograficzne kolaże - zawierają wszystko, co kocham, ponieważ to najbardziej umila naukę :)

    Trzymaj(cie) się z tą wychowawczynią :)

    OdpowiedzUsuń
  2. własnoręcznie robione okładki fajna rzecz:) liceum zleci w mgnieniu oka, nie ma sensu przejmować się beznadziejnymi nauczycielami, później i tak się ich nie pamięta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na ozdobienie zeszytu! Coś innego, coś oryginalnego. Bardzo mi się podoba pomysł. ;)

    Pozdrawiam!
    albumcodziennosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. niee, może tylko w tym jednym wpisie jakiś cień podobieństwa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie faktycznie przypominasz Sylwię, ale oczywiście może to faktycznie kwestia przypadku. :D

      Usuń
  5. widzę, że masz instagram, zaraz Cię znajdę, mój to (mrsfoxfairytales)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, mam! Znalazłam Ciebie również. Cudowne zdjęcia!

      Usuń
  6. "Nowa Ziemia" jest piękna - oczywiście pod względem graficznym, bo to z kolei nie moja bajka.

    Wiesz, jestem estetką, dla mnie prezencja ma znaczenie. Artyści nie mogą być dla mnie nijacy, przezroczyści, bez wyrazu i oryginalności - co chyba widać chociażby po KISS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Dla mnie także jest to znacząca kwestia. ;)

      Usuń
  7. uwielbiam te zeszyty :) bardzo fajny pomysł na okładkę :)

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?