18 kwietnia 2015

Odrzucam postać ciepłej kluchy!

2015 rok już w pełni, a mój krzywy mózg jeszcze nie może jakoś tego przyjąć do wiadomości. Dopiero prawiłam Wam jakieś optymistyczne i napędzające pozytywem publikacje, a teraz ponownie stoję w miejscu. Najgorsze jest to, że to po raz kolejny podczas krótkiego przedziału czasu. Miał być nowy rok, nowe nadzieje, nowe chęci do działania... a nie ma nic.


Postanowiłam wziąć się do lekcji, do szkoły. Bo to mi zapunktuje w przyszłości, bo mi się "opłaci", bo będę się czuć pewniej i w ogóle będzie wspaniale. Nie było. W pierwszym tygodniu po moich feriach (od 16 lutego) nauczyciele skutecznie osłabili moją pewność siebie, a wręcz pozbawili mnie jej zupełnie i dobili na dodatek. Ale co to tam dla mnie.


i tak w kółko obracamy się na piętach, twarzami zwróconymi do ściany, 
krzycząc: "Moralność to kurwa, bo ten świat jest pojebany!" 


Pomyślałam sobie, że wiosna idzie, bo akurat jakimś cudem słońce zaczęło grzać w lutym jak w sierpniu, w zimowej kurtce już nie mogłam wytrzymać, a picie ukochanej gorącej herbaty bardziej męczyło, niż dodawało otuchy przy wałkowaniu zwrotów do francuskiego. Więc sobie pomyślałam, że to mój czas. Nie mogłam dłużej być taką rozmokłą kluchą, bo przecież stojąc w miejscu, tak naprawdę się cofamy.


Od książek siadam do komputera, by odrobić pracę domową, czasami coś tutaj napisać, dwa razy w tygodniu mam czas jeszcze na serial, na książkę i na zdjęcia, później do spania, do szkoły i do książek. Nic ciekawego, ale jakoś mam zacięcie i muszę to sobie udowodnić. Wiosna jest, to liczę na to, że mi będzie pomocnikiem. Odrzucam postać ciepłej kluchy i idę do przodu, a co! I piękne, energetyczne, pozytywne kwiatki w dzisiejszym wpisie. Taka zieleń i żółć, bo mogę. Trzymajcie się i nie puszczajcie, choćby Wam chcieli ręce uciąć!


5 komentarzy:

  1. Fajnie, ze nasz tyle sily i energii i nie poddajesz sie :) ja mam nadzieje ze ta wiosna mnie tez obudzi do zycia jak w koncu zrobi sie cieplo...no chyba ze to tylko takie moje odkladanie na pozniej zamiast wziasc sie w garsc! Duzo sily- piekne kadry takie cieple :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak niestety czasem bywa, ja mam ciągle huśtawkę nastrojów, ale grunt to pozytywne nastawienie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęcia. :) Widać, że piszesz bloga z pomysłem, i że naprawdę to lubisz. :D
    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam http://swiatoczamijulii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. i masz racje, nie poddawaj się ! a zdjęcia rzeczywiście dodają energii tymi kolorami! :)

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?