9 stycznia 2015

Moja normalna mina, która jest cudem i psy.

równowaga pomaga bardziej, niż procenty, 
błogi sen jest cenniejszy niż wciąż być zajętym.
*
Jestem szczęśliwą, choć jak to w życiu bywa - nie zawsze, posiadaczką dwóch psów. A ściślej mówiąc - dwóch suczek, Coli i Neli. Cola to jamniczka krótkowłosa miniaturka, natomiast Nela to dumna przedstawicielka rasy Cocker Spaniela. O tym pierwszym psiaku napisałam kilka wpisów gdzieś na początkach tego bloga, natomiast Nela swojego blogowego debiutu doświadczy dzisiaj.



Nela jest totalnym wulkanem energii, za którym w ogóle nie nadążam i już dawno porzuciłam próby zrobienia tego. Jej tempa po prostu nie jestem w stanie zastosować u siebie. Dlatego też, gdy wpadłam na pomysł zrobienia zdjęć Neli, na otwartym terenie, ze mną i w dodatku z Colcią także - nie wiedziałam, na co się piszę.



Cola z kolei uwielbia uciekać, dlatego z nią najbardziej bałam się tego, że będą to zdjęcia na otwartym terenie. Cóż z tego, że to okolice mojego domu? Jamniki to psy łowcze, dlatego moja dama była gotowa uciec mi w każdej chwili, drąc na mnie pazurami wszystkie ubrania i dodatkowo smarując mnie zewsząd błotem.


Nie jestem fanką samej siebie, nie uważam także, bym była Niekwestionowaną Miss Świata, ale z czasem i mnie dopada codzienność - czasem sobie jakieś zdjęcie zrobić trzeba. I jeśli niesforne psiaki były moim największym problemem... To teraz musiałam zrobić zdjęcie sobie. Wyczyn!


Ale wyszło całkiem nieźle! Z około dwustu zdjęć (i to wcale nie jest żadna z moich artystycznych metafor) wybrałam sobie tę piątkę. Tylko na nich moje kochane psinki były w stanie skupić się na obiektywie aparatu i nie muszę chyba podkreślać, że pierwsze zdjęcie z tego wpisu jest moją dumą po wsze czasy. Nela po lewej, Cola po prawej - obie patrzą w obiektyw, ja przy tym także i nawet mam normalną minę! To się nazywa cud. 

19 komentarzy:

  1. W moim blogu mieszka - niestety, jedyny sympatyczny, jakiego osobiście znam - jamnik. Ale zachowania psa niemal w stu procentach odzwierciedla osobę i postępowanie właściciela, więc nie mam prawa zrażać się do jakiejkolwiek rasy z powodu moich kiepskich doświadczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jaa.... Przekochane psiaki! Ja uwielbiam psy, niestety jak się wyprowadziłam musiałam moją kochaną Sonię zostawić w domu z rodzicami. Nie jest jej tam źle, ale chciałabym mieć ją przy sobie:) na moim blogu jest wiele jej zdjęć:P
    Świetne zdjęcia. Psiaki są wspaniałe:)
    PS masz śliczne oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jak pierwszy raz brałam swojego psiaka na otwarty teren, też strasznie bałam się, że godzieś ucieknie, ale na szczęście się słuchał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mój piesek, który też jest wulkanem energii, też wabi się Nela! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieski są prześliczne. :D A Twoje zdjęcie "samej" jest przeurocze. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja kocham takie psiaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczę pieski! :))
    Wszystkie zdjęcia są bardzo udane! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne psiaki <3
    Obserwuje od dziś !

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie cudowne psiaki! <3 :))

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam pieski a Twoje są uroczę :)
    a ty pięknie wyszłaś na zdj :) też czasem mam masę zdjęć a wstawiam ulubione :))

    http://naataliam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. ładnie wyszlas na tych zdjeciach. Tez mam spanielka ale faceta ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię tą szczerość wpisaną w Twe słowa:) Naturalne zdjęcia, pięknie na nich wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?