27 października 2014

Nietykalni...

mnie nie porównuj do siebie - to mnie obraża,
jesteś zerem, "Burkiem" na łańcuchu u gospodarza.
*
Podobny wpis już pisałam tutaj, ale chyba warto poruszyć tę kwestię w nieco innym świetle. :)
Czy tylko mnie irytują ludzie, którym nie można nic powiedzieć? Chodzi mi tutaj o taką sytuację, gdy nie możemy zażartować, nakrzyczeć, postawić do pionu - cokolwiek - bo ktoś jest zbyt "delikatny". Owszem, nie mówię, żeby sobie oczywiście robić z kogoś żarty ciągle, wyszydzać, wyśmiewać i lekceważyć, ale jak dla mnie tacy ludzie, którzy są "nietykalni" pod względem adresowanych do nich słów chyba nie mieliby ze mną lekko...


Jestem osobą, która zwykle nie krzyczy na nikogo, staram się wszystko osiągać stanowczością, ale ze spokojem. Czasami jednak zdarza mi się kogoś po prostu opieprzyć, bo nie podoba mi się jakieś nieludzkie czy negatywne zachowanie tej osoby. W takich chwilach mówię zwyczajnie to, co myślę i - uwierzcie mi - nie przebieram w słowach. Wiązałoby się to zatem z tym, że ta "delikatna" osoba po prostu... No nie wiem. Zwariowałaby, rozpłakałaby się, cokolwiek.


Irytują mnie tacy ludzie i nie boję się moich słów. Wiem, że są ostre, ale naprawdę tak jest. Sama mam do siebie spory dystans. Nie wymagam od każdego człowieka, by śmiał się z siebie do granic (a może i bez nich), ale czasami warto przymrużyć oko na to, o czym ktoś żartuje lub właśnie wziąć sobie do serca to, w jakich słowach nas opiernicza. 


A Wy? Jesteście tacy "nietykalni"? Czy macie w swoim otoczeniu takich ludzi? :)


9 komentarzy:

  1. Bardzo mnie tacy ''nietykalni'' denerwują i wręcz ich nie znoszę!
    PS. Piękne zdjęcia, zwłaszcza przedostatnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie większość z nas zna takie osoby. Mam dokładnie taki stosunek jak ty - jestem w stanie cierpliwie znosić fochy, albo jakieś żale, ale czasami wybucham...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem dosyć krytyczną osobą i mimo iż się hamuje to jak coś mi u kogoś na prawde przeszkadza to o tym mówię w jak najdelikatniejszy sposób, a jeśli jakaś osoba nie radzi sobie z moją krytyką to się z nią żegnam, bo po co mam komuś sprawiać jakąś ogromną przykrość zwykłym ''Ten kolor nie pasuje do twojej cery''

    OdpowiedzUsuń
  4. w 100% zgadzam się z twoim zdaniem, ja osobiście mam sporo dystansu do siebie i jest to co najmniej zdrowe, bo każdy ma jakieś wady i trzeba umieć się z nich śmiać oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami mam wielką chęć komuś wygarnąć wszystko co mi się nie podoba, bo chyba w inny sposób ten ktoś nie zda sobie sprawy z tego co robi. Ale jestem wrażliwa na to co czują inni i jak mogą to odebrać, zwykle trzymam język za zębami, co w niektórych przypadkach jest dobre, a w niektórych jednak wolałabym szczerze coś powiedzieć. Sądzę że dystans do siebie należy mieć zawsze i nie przejmować się w tak wielkim stopniu wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  6. to zależy. zapewne sa jakieś kwestie w których jestem nietykalna, ale mimo wszystko staram się przyjąć do trzeba na klatę:)

    __________
    jak długo masz ten komputerek? sprawdza się? nie zawiesza? właśnie na niego poluję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go już ponad pół roku i jestem naprawdę zadowolona. Jak na laptopa - wytrzymuje tysiące moich zdjęć, filmików, w dodatku Simsy z dodatkami i kupę programów do obróbki zdjęć. Nie zacina się, wszystko działa ładnie i składnie, czytelnie i przejrzyście. :)

      Usuń
  7. Cóż, ludzie są różni, chyba trzeba to po prostu zaakceptować.Czasem potrzeba kogoś kto powie innym "co i jak", ale jeśli jest to poprawne,a nie w stylu wyśmiewania.
    Podziwiam takie osoby jak Ty, które nie boją się mówić głośno o czymkolwiek. Cóż, ja należę do.. hmm może nie do końca nietykalnych, ale słabo walczę o swoje.
    Z drugiej strony uważam, że jednak czasami też należy odpuścić takiej wrażliwej osobie i tyle. Takie już są, być może wiele z nich chciałoby się zmienić, ale nie mogą, bo coś je blokuje.
    Nie ma co się na nie denerwować :)

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?