10 września 2014

Zeszyt z cytatem - część II.

lubię się ubrać - serio - jak mało który,
a na ten sezon mi pasuje kurtka z Twojej skóry.
*
Chociaż mam niezły zapłon i oczywiście z tym postem się spóźniłam naprawdę nieźle, to mam nadzieję, że mi wybaczycie. Przychodzę z kolejnym zeszytem, który zrobiłam. Mam ich jeszcze trochę i może Wam je pokażę, jeśli będziecie chcieli. :)


Przydały mi się: czarny zeszyt (oczywiście Herlitz - 2,49 zł), biała kredka, srebrny marker, taśma dwustronna, spinacze do papieru, nożyczki i płyta CD. Ja wybrałam taką specjalną, z ładnymi odbłyskami pod światło. Bardzo mi się to przydało. :)


Płytę niestety musiałam zniszczyć. Na szczęście chyba nic na niej nie było... :P Nie no, nie było. Pocięłam ją na malutkie kawałeczki, z których trzeba było mi ułożyć pewien wzór. Wystylizowałam je na takie odłamki spękanego lustra czy szyby.


No i ułożyłam sobie dane wycinki w upragniony wzór. Tak, w serce. Może nie jest to aż tak skomplikowana aplikacja, więc spokojnie powinniście dać sobie z tym radę. Radzę nie stosować od razu mega skomplikowanych układów, bo możecie się w tym zagmatwać troszkę.



Oczywiście trzeba te "odłamki" teraz jakoś przymocować. Tutaj przydała mi się moja niezastąpiona jak zwykle taśma klejąca. Kawałeczek na taśmę...


I wycinamy! Nie ukrywam, że znów straciłam przy tym całą swoją cierpliwość, ale miałam o tyle łatwiej, że nie musiałam się męczyć z zawijasami i wycięciami, jak przy literkach.


No i z mojego ułożonego wzoru nic nie zostało. Ale podklejone prezentowało się tak:


I z drugiej strony. Obciachane całkiem, wszystko pięknie i ładnie gotowe już do przyklejenia na zeszyt. Teraz tylko...


No i znów ułożenie, tym razem podklejonych kawałeczków. Miałam już w tym niezłą wprawę i prawie pamiętałam, gdzie ma być jaki kawalątek. :D


Nadszedł czas na koronkową robotę, czyli przyklejanie kawałków płyty w kształt serca, ale na okładce zeszytu. Nie ukrywam, że drżałam od samego początku...


Ale jak już kontury były, to trochę odetchnęłam...


No i finał! Przynajmniej finał serduszka. Bardzo mi się podoba i cieszę się, że wyszło tak dobrze. Z moim talentem, to mogła być naprawdę katastrofa! Jak sobie porównacie końcowy efekt z tym ułożeniem pierwotnym, jeszcze na kartce... to się przerazicie, ile zaszło zmian. :D


Czas brać się za napis. Dokładniej użyłam tego, co na dwóch poniższych zdjęciach.



Do gry wchodzą spinacze. Kartkę z wzorem przypięłam sobie do okładki, by wszystko ładnie odmierzyć i zaplanować, w jakich odstępach od krawędzi ma być zrobiony cytat. Naprawdę polecam ten trik, bo mi bardzo ułatwia sprawę z każdym zeszytem.


No i zaczynamy pisanie. Tutaj prezentuje się ten srebrny marker. Poezja!



A kredką robiłam tak: najpierw cieniuteńki szkic literki (na górze), a później grubsza, ostateczna już wersja (zdjęcie na dole). Nie lubię czegoś od razu robić "na czysto", "na sto procent", bez możliwości błędu, więc i tutaj zastosowałam sobie taki myk. 


No i całość już z cytatem, sercem z płyty i tak dalej. Podoba się Wam? Chcę z tego miejsca bardzo przeprosić za jakość zdjęć, ale wtedy mój aparat był niedostępny, a chciałam Wam pokazać, jak robię to cudeńko. Starałam się! :(


No i taki bonusik: na zakończenie prezentuję Wam to, co już ostatecznie zostało z płyty. Myślałoby się, że to tylko serce i tak dalej, niby mały wzór... Ale niekoniecznie. :D


33 komentarze:

  1. Świetny pomysł! Naprawdę bardzo mi się podoba :) Jednak ja nie miałabym cierpliwości do wycinania tego wszystkiego, klejenia itd.. Podziwiam i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł świetny, oby więcej takich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. genialny ten zeszyt! bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez ten czas pewnie się coś zmieni, ale warto chociaż spróbować w przyszłości zdawać ;) Dziękuje i wzajemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł, ciekawe wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo podoba mi się ten pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. GENIALNE!! :D
    Jestem pod wrażeniem.

    Obserwuję. Buziaki, Michalina.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak to mówi mój chłopak - pasjonat germanistyki - wyszło Ci z niemiecką precyzją :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawie to wygląda;)
    pozdrawiam cieplutko :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ale świetne, nie wpadłabym na ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, fajnie zrobiłaś ten napis super się komponuje :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Booskie!
    jeszcze ten cytat, w sumie nie wiem czemu ale jakoś tak poruszył mnie ..
    http://variouseverything.blogspot.com/2014/09/smile-because-its-free.html

    OdpowiedzUsuń
  13. no i masz bardzo fajny oryginalny zeszyt! Nikt takiego nie będzie miał ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dość,że świetne zdjęcia robisz, to i kreatywna jesteś co też ci wychodzi ! A serce jest przeuroczym dodatkiem ! Też mam zeszyt z cytatami !

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł i piękny efekt końcowy :) Ale ja chyba nie mam cierpliwości do takich rzeczy, a już na pewno brak mi talentu.

    OdpowiedzUsuń
  16. ŚWIETNE !

    julka102030.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny pomysł z tym sercem z płyty. :D

    Zapraszam na mojego bloga. Jeśli Ci się spodoba zapraszam też do skomentowania i obserwacji. :)
    lilianka-blog.blogspot.com




    OdpowiedzUsuń
  18. genialny pomysł!
    sama na coś takiego nigdy bym nie wpadła! świetny cytat i bardzo ładne pismo ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny pomysł. Ślicznie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetny pomysł! Jak będę potrzebowała nowego zeszytu to na pewno wypróbuję :)

    Zapraszam na nowego posta - kliknij!

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialny zeszyt, bardzo oryginalny. Cytat jest niesamowity. Szkoda, że nie jestem tak kreatywna jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wow, genialny efekt i świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cholera, skacze po blogspocie, a tu moje miasto :) Jasło RLZ :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeju, wspaniale to wyszło - bardzo mi się podoba :)
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?