15 września 2014

Sandomierz - w drodze!

życie na scenie jak poligon - niełatwy teren,
sukcesy, niewypały, dobre miny do złej gry, 
widzisz w tym łatwy szelest, a my znamy cenę, 
blaski i cienie, gdy sięgamy po te sny.
*
Ostatnio (15 sierpnia) wybraliśmy się z rodzicami na małą wycieczkę - do Sandomierza. Co prawda wybieraliśmy się tam pierwszy raz, ale byłam naprawdę ucieszona, jakbym jechała tam praktycznie co tydzień. Sandomierz jest oddalony od mojej miejscowości 270 km w obie strony, więc mogliśmy sobie pozwolić na taką podróż. :)


Podczas drogi pomagał nam mój GPS w telefonie i trasa wytyczona przez tatę, uprzednio spisana z Map Google. Zawsze lepiej mieć takie potwierdzenie, zwłaszcza, gdy tak jak my, jedzie się gdzieś pierwszy raz. Po drodze natrafiliśmy na ogromny korek, którego przyczyną była wadliwa sygnalizacja świetlna. To były takie prowizoryczne światła i na ich zmianę czekało się od 30 minut w górę. W czasie tego postoju pstryknęłam zdjęcie krajobrazu. Staliśmy obok torów, ale akurat nic nie jechało. 


Poniższe zdjęcie ogromnie mnie zauroczyło. Ukochałam sobie bez pamięci ten odcinek drogi i po prostu mogłabym tamtędy jeździć w tę i z powrotem. Aż mi było żal, że przejechaliśmy tamtędy tylko dwa razy. :P 


I ostatnie zdjęcie też bardzo lubię. Jest takie proste i zwykłe, a'la instagramowe, ale co tam! Zdjęć z tej wyprawy jest tylko kilka i są to tylko zdjęcia z drogi, ale na tamtą podróż nie miałam aparatu, bo musiał iść na gwarancję. Zrobiłam dużo zdjęć telefonem, ale te wydawały mi się mimo wszystko najlepsze. Na pewno Sandomierz odwiedzimy jeszcze, gdy będę miała czynny sprzęt i wtedy wpadnę do Was z czymś lepszym. :)


19 komentarzy:

  1. Zdjęcie na jezdnię jest stanowczo moim ulubionym. Nigdy nie byłam w Sandomierzu. Korki są straszne ! Raz miałam taki pechowy dzień że jak jechałam samochodem to korki były co godzinę,pół godziny sama podróż trwała z jakieś 3-4.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że wycieczka udana:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie odwiedziłam jeszcze Sandomierza. Mam nadzieję, ze kiedyś zajade w te okolice.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłem w Sandomierzu, ale chętnie bym tam się wybrał. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama zawsze chciała zobaczyć Sandomierz ;) Mam nadzieję, że kiedyś spełni swoje marzenie

    OdpowiedzUsuń
  6. marzy mi się wizyta w Sandomierzu:(

    OdpowiedzUsuń
  7. super, Sandomierz to piekne miasto, mialam mozliwość tam byćale tylko godzinke :)
    podróże kształtuja ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam być w sandomierzu na wycieczce szkolnej , ale w końcu nie pojechałam i żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przedostatnia fotografia jest taka... moja! Zawsze robię zdjęcia podczas jazdy samochodem - to takie mało artystyczne wspomnienia z podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam w Sandomierzu niedawno. Bardzo piękne miasto :)
    Świetne zdjęcia. Albo masz talent albo dobry aparat - chyba, że jedno i drugie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. zazdroszcze takiej wycieczki :3


    zapraszam do mnie, może obserwacja za obserwacje?
    http://lenettete.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Sandomierz jest chyba piękny-wiem tylko z grafik ;d heh

    OdpowiedzUsuń
  13. Sandomierz... to chyba bardzo daleko od mojego miejsca zamieszkania ;) Robisz naprawdę dobre fotki. Kolory podobają mi się najbardziej. Pomysły też.

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie podróże są najlepsze:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe zdjęcia. Długa trasa, u mnie w rodzinie się śmieją, że Sandomierz unikamy jak ognia, bo już tylu ludzi zamordowano tam w serialu Ojciec Mateusz, że nikt nie chce być następny :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Hah, ja codziennie mijam taką drogę kiedy jadę do szkoły:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne ujęcia :)
    Sandomierz.. kiedyś muszę go odwiedzić. W sumie jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia. Ta lista co prawda jest w głowie, ale o takich miastach się nie zapomina.

    classical-yo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?