23 września 2014

Krynica Zdrój - podróż.

pamiętam, jak mnie pytał o moją pierwszą dziewczynę,
pamiętam, jak rozstałem się z nią w nerwach
i nie chciałem mu powiedzieć, bo mówił mi, że jest piękna.
*
Niedawno odwiedziliśmy z rodzicami Krynicę-Zdrój, czyli jedno z najbardziej znanych polskich uzdrowisk i sanatoriów. Do Krynicy mamy 150 km w obie strony, więc często zdarza nam się odwiedzić tę miejscowość. A uwierzcie mi - naprawdę warto tam być!


Oczywiście musowe było zatankowanie samochodu! Akurat mamy to szczęście, że nasza maszyna jest bardzo oszczędna i pali mało, a w trasie to już osiąga świetne wyniki i z tego jesteśmy zadowoleni. :)


Kilka zdjęć zrobiłam podczas naszego postoju. Zatrzymaliśmy się w miejscu, gdzie zawsze sobie odpoczywamy, gdy jedziemy do Krynicy. Powyżej - moja jabłkowa niegazowana woda (polecam!) no i oranżada rodziców. Ja osobiście gazowanych rzeczy nie lubię bardzo, więc wybrałam coś innego dla siebie.



Zdjęcie tego zakrętu, który widzicie powyżej po prostu mnie zauroczyło! Może głupio brzmię komplementując swoje zdjęcie, ale naprawdę - musicie przyznać mi rację. Głównie dlatego zawsze się tam zatrzymujemy - uwielbiam pooglądać sobie takie górskie już nieco widoczki. A na zdjęciu niżej oczywiście moja tradycja - zdjęcie stópek, tym razem z wodą do towarzystwa!


Oczywiście nie mogło odbyć się bez zdjęć, które wykonywałam w drodze, ale z samochodu. Zrobiłam ich naprawdę mnóstwo, ale zdecydowałam się Wam pokazać tylko dwa poniższe, bo chyba nietrudno zgadnąć, że przez różne kłopoty podczas jazdy (telepanie samochodem i mną w tę i nazad) wiele ujęć wyszło zamazanych. Lubię architekturę i ogólnie fotografię sakralną, chociaż z religią u mnie na bakier. No, ale my nie o tym...



No i wreszcie dotarliśmy na miejsce! Skorzystałam z okazji, że na deptaku nie było zbyt wielu osób i nikt mi się w kadrze nie kręcił - no i cyknęłam fotę, która będzie pełnić funkcję takiej zapowiedzi tego, co w kolejnym poście. Postanowiłam podzielić wyprawę do Krynicy na kilka postów, bo nie chcę Was obrzucić zbyt dużą ilością zdjęć. A w kolejnym poście...



11 komentarzy:

  1. nie mam pojęcia gdzie leży krynica ale
    u mnie jest polanica zdrój i kudowa zdrój więc zdrojów mam aż za nadto :D
    pozdrawiam cieplutko myszko:*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe zdjęcia. Nigdy nie byłam w Krynicy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aj, nienawidzę jabłkowej wody :P bleee... ;)
    fajne zdjęcia, można odczuć że zabrałaś nas w podróż ze sobą :)

    zaczynam obserwować :) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow ! Zdjęcia rodem z Tumblra . Niggdy w krynicy nie byłam, ale zz miłą chęcią bym się z tobą zabrała.

    OdpowiedzUsuń
  5. chętnie bym tam pojechała, siostry były, a mi się nie udało, bo akurat ospa mnie odizolowała od świata. :( mam nadzieję, że jeszcze kiedyś mi się uda tam jechać, a na razie zostają zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale piękne miejsce :)

    http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam tam może z 3 razy, bardzo piękne miejsce!
    ★ blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcie zakrętu jest świetne :) Jestem ciekawa kolejnych fotografii z Krynicy.
    A.

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?