31 sierpnia 2014

Ile kosztuje szczęście?

mam myśli brudne, jak wielu ludzi ręce,
wokół mnie burdel, ile kosztuje szczęście?
*
No właśnie - ile kosztuje szczęście? Ile ciężkich chwil musimy przeżyć, by docenić chociaż minutę spokoju i sielanki? Niestety - nadal są tacy ludzie, którzy nie umieją tego zrobić. Ciągle chcą więcej i więcej. Ciągle im mało, chcą mieć wszystko i być szczęśliwi cały czas. Tak się przecież nie da. Ale ile się da, jeśli nie ciągle?


Szczęście jest niesamowicie ulotne. Ja zawsze staram się doceniać chwile, w których niczym się staram nie przejmować, nie mam żadnych kłopotów, nie mam zmartwień. Takie chwile są niezwykle ulotne, niestety. Są ulotne, delikatne, niestałe... Dające odkupienie. Przynajmniej ja to tak czuję. Dlatego między innymi ten wpis wsparłam swoimi zdjęciami takich delikatnych polnych kwiatów. 


W życiu niczego nie da się przewidzieć. Tym bardziej nie możemy przewidzieć, w którym momencie, w której sekundzie pryśnie nasze szczęście. To straszne. Dlatego warto zdawać sobie z tego sprawę i doceniać je w każdej chwili.

A Wy? Doceniacie szczęśliwe chwile czy ciągle Wam tego szczęścia mało? :)













28 sierpnia 2014

Pierwsza sesja... ślubna?

nieważne, co mówią inni, bo niech sobie gadają, 
kocham Cię, jesteś ze mną - niech te chwile trwają.
*
Nie, spokojnie - ani ja nie zwariowałam, ani Wy nie oślepliście - jak w tytule stoi, przeszłam swoją pierwszą sesję ślubną! Chociaż może troszkę to naciągnęłam, to faktycznie zdjęcia te mają taki urok, dekoracje, tylko Państwo Młodzi troszkę... nietypowi. Zresztą - zobaczcie sami!



Mój tata sprzedał parę swoich gołębi jakiemuś nieznajomemu hodowcy, który w sumie nic na ten temat, gdzie je zabiera i w jakim celu, nie powiedział. Po kilku dniach od sprzedaży patrzymy... Patrzymy lepiej... Patrzymy i oczom nie dowierzamy! Parka wróciła do "domu" przepięknie przystrojona! Panna Młoda - zjawiskowo ozdobiona welonem, który mimo długiej drogi nie odczepił się, a Pan Młody - prawdziwy dżentelmen! Cylinderek także nie odpadł w czasie podróży do nas.




Na koniec - moi modele w pełnej okazałości tuż przy sobie! Jak widzicie - pomagał mi tata w ujarzmieniu ich do takiego pamiątkowego ujęcia, ale myślę, że jak na pierwsze "ślubne" fotografie poszło mi całkiem nieźle. ;) Nie udało mi się może złapać tego, jak przysłowiowo "dają sobie dziubka", ale pewnie po powrocie do domu i o tym nie zapomnieli. ;)

A Wy? Co na ten temat uważacie?


24 sierpnia 2014

Colcia - część druga.

zabierz ją gdzieś, gdzie Wam nic nie trzeba,
pokaż, że nie musi umierać, żeby iść do nieba.
*
Wakacje lecą naprawdę szybko, a ja praktycznie nie robię żadnych zdjęć. Wiadomo - od czasu do czasu zdarza mi się zrobić kilka ujęć, ale to takich turystycznych lub tylko dla zabicia nudy. Mimo wszystko - zdecydowałam się pokazać Wam kilka ostatnich ujęć z moim psem - ponownie. I ponownie także była to próba najwyższej wagi. :)


Z powyższego zdjęcia jestem naprawdę bardzo zadowolona, o ile nie najbardziej. Obiecywałam sobie ograniczyć pstrykanie Colci zdjęć podczas snu, ale gdy ją zobaczyłam w powyższym stanie to po prostu nie mogłam się oprzeć! Ten wystający jęzorek po prostu wygrał! :)


Na zdjęcie wyżej zdecydowałam się dlatego, że urzekł mnie tutaj wzrok mojej jamniczki. Nie wiem czemu, ale ujrzałam w nim trochę rezygnacji, trochę pobłażliwości dla moich wygibasów z aparatem wokół niej i trochę... zrozumienia? No nie wiem, oceńcie sami. :)


Od zdjęcia powyżej zaczyna się seria, która jest naprawdę dość stara, o czym świadczy na przykład mój stary podpis/logo. Znów Colcia śpiąca, znów Colcia, ale... Colcia niezwykła. Te zdjęcia były jednymi z pierwszych zrobionymi nowym aparatem. Jak widać - moja psina jest w stanie usnąć wszędzie.


To zdjęcie też bardzo mi się podoba, chociaż w sumie niektórym może nie przypaść do gustu. Lubię tutaj wyraz mordki mojej psiny, bo naprawdę jest niezwykły. Uchwyciłam to na sekundę przed tym, jak zaczęła się drapać i aż dziw, że zdjęcie nie wyszło poruszone. Colcia jest ciężką modelką, o czym mogliście czytać w tym poście.

16 sierpnia 2014

Goździki.

miałem być dobry i miły,
lecz korby wróciły.
*
Zapraszam na przegląd zdjęć przedstawiających kwiaty zwane goździkami. Nie będę się dużo rozpisywać, bo chcę Was zwyczajnie zostawić ze zdjęciami, żebyście mogli je sobie przejrzeć i ocenić. :)

Które najlepsze? :)