23 czerwca 2014

Colcia - część pierwsza.

to nie jest łatwe ponoć - mówić to, co czujesz,
i choć można utonąć, to przecież mnie uratujesz. 
*
18 czerwca były urodziny mojej psinki! jest to jamnik krótkowłosy miniaturka - a właściwie jamniczka, ponieważ jest to sunia. ma na imię Cola, ale zdecydowanie częściej nazywamy ją zdrobniale Colcią lub (to już ja i tata) Misiem :) kilka dni temu były właśnie jej piąte urodziny - z racji tego, że kupiliśmy ją, jak miała półtora miesiąca - praktycznie każde urodziny świętujemy razem i jest ona już u nas także pięć lat.


niestety - jak pisałam Wam kiedyś... Colcia nie lubi robić sobie zdjęć. to znaczy, jeśli ma akurat dobry dzień i z łaski swojej jeszcze jakoś zdobędzie na to energię - to jest w miarę w porządku. jednak, gdy ja mam ochotę porobić jej kilka fotek i mam nawet odpowiednie pomysły - Colcia staje się uparta niczym mały osiołek i za nic nie chce pozować.


do pewnego czasu moim sposobem na porobienie jej zdjęć było uporczywe wołanie jej i dawanie kąsków, by spojrzała w obiektyw i chociaż trochę skłoniła się ku mojej samorealizacji i rozwojowi względem fotografii, ale niestety - jamniczka się wycwaniła i nie reaguje nawet na ulubione przysmaki. nawet komenda "Chodź, idziemy na spacer!" (którą rozumie XD) nie wzbudza w niej chęci do kilku zdjęć w zamian za przechadzkę i w efekcie... spaceruję z nią bez żadnego, choćby fotograficznego wynagrodzenia :(


inna rzecz jest jednak wtedy, gdy Colcia jest senna lub już po prostu śpi jak zabita. wtedy jest naprawdę gotowa na każde zdjęcie, no ale wtedy ja kręcę nosem - bo ileż można mieć takich samych ujęć ze snu mojego psiaka? zastanówmy się sami - setka tych samych zdjęć, choć z innych dni - nie różni się niczym.


bo musicie wiedzieć, że Colcia uwielbia spać! kiedy w jeden z wakacyjnych dni rok temu poddałam ją małemu eksperymentowi i liczyłam jej godziny bez grama snu wyszło mi, że... COLCIA NIE ŚPI TYLKO 5 GODZIN W CIĄGU DOBY. wyobrażacie sobie? pozostałe 19 przesypia. oczywiście w różnych odstępach czasowych, ale jak się pewnie domyślicie - te pięć godzin łatwo jest podzielić na cały dzień i spokojnie i tak pozostaje jej mnóstwo czasu do przesypiania. eksperyment miał miejsce w wakacje, więc dzień letni. teraz wyobraźcie sobie, ile Cola śpi w zimie...


kolejnym "hobby" Coli jest jedzenie. wiadomo - każdy piesek uwielbia jeść, ale moja jamniczka z pewnością bije wszystkich na głowę. je tyle, ile się jej tylko da i jest w stanie wszystko spokojnie w siebie wepchnąć. oczywiście - ja staram się ją karmić z umiarem, ale moja mama często przesadza i Cola chodzi napompowana do granic wytrzymałości. nienawidzę, gdy jest taka gruba, więc natychmiast idziemy na spacer lub urządzamy gonitwę, by zrzuciła zbędne gramy :D.


ostatnim ukochanym zajęciem Colci jest przytulanie się. osobiście - to "zainteresowanie" lubię najbardziej ;) po prostu uwielbiam, gdy Colcia trąca mnie noskiem, bo jest jej zimno i chce się przytulić. wiadomo - przytula się często, ale te sytuacje uwielbiam najbardziej


4 komentarze:

  1. Mój psiak też nie lubi być modelem, zwykle gdy widzi, że czaję się na niego z aparatem, to ucieka gdzie może. :D Wygląda słodko! Mój ma na odwrót, mało śpi, a ciągle by się bawił, mimo iż nie jest już taki młody, ma 9 lat. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowna psinka :)

    +obserwuję i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojejku, jaka słodka *-*
    Moje psiaki też nie bardzo lubią pozować do zdjęć :)

    milenaa-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny piesek :):)
    obserwuje :) bardzo ciekawey blog :)

    OdpowiedzUsuń

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?