23 lutego 2014

Zaufanie?

cały czas ramię w ramię, obiecuję - nie kłamię
też, podobnie jak ty, stawiam za zaufanie.
*
cholernie polubiłam tutaj pisać. jeśli ktoś jeszcze zaglądnie tutaj po tej wczorajszej reklamie Sebcia, to gratuluję wytrwałości! :) ale tak co do tematu notatki... nawet nie wiecie, ile mnie to zdjęcie kosztowało trudu. robione sprzętem-matką, która wysłużyła się już do granic możliwości. Colcia musiała mi zaufać i to bardzo, bo po tym, co widzę teraz, to nowego aparatu ona nie pokochała. boi się go, odwraca od niego i nerwowo się przy nim zachowuje. ciężko jest zaufać drugiej osobie, ciężko jest nadszarpnięte zaufanie odbudować. zawsze pozostaje taka niepewność i dziura po tym, co było kiedyś. czy ten człowiek naprawdę jest tego wart, skoro nas raz zawiódł, czy nie zrobi tego po raz kolejny, bla bla. jeśli kogoś obdarzymy zaufaniem, to jest bardzo miło. naprawdę, druga osoba czuje coś wspaniałego. nie tylko możliwość pomocy, możliwość poznania siebie bliżej. po prostu czuje się potrzebna.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

NA PYTANIA ZADANIE W KOMENTARZU ODPOWIADAM NA SWOIM BLOGU

Dziękuję gorąco za każdy komentarz!
- bardzo proszę, aby nie reklamować swojego bloga w komentarzu
- czytam każdy komentarz, więc spokojnie trafię do Ciebie też bez linku, więc nie zostawiaj go
- szanujmy się, okej?